Niektóre osoby nie widzą związku między uczuciem wdzięczności a manifestacją naszych pragnień.

Jola w komentarzu na stronie: http://wszystkodlaciebie.pl/wdziecznosc-a-manifestowanie-pragnien/ napisała:

„Sam pomysł podoba mi się , na pewno spróbuję wypisywać powody do wdzięczności. Ale , jak zwykle, nie wierzę w to, że jest to droga do spełniania marzeń i osiągania celów. To , w/g mnie , może pomóc w bardziej optymistycznym nastawieniu do świata i ludzi , przy czym już taki dar należy posiadać. Wieczny malkontent w życiu nie znajdzie 5 nowych powodów dla bycia wdzięcznym. Są jednak rzeczy na które nie mamy żadnego wpływu , dlatego denerwuje mnie taki hurra optymizm występujący w każdej z prezentacji.”

Postanowiłam wiec nieco rozwinąć ten temat i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Tak naprawdę istnieje ważny aspekt, w którym uczucie wdzięczności pomaga nam w manifestacji naszych pragnień i w tym, byśmy byli na szlaku, byśmy się nie zatracili i nie zagubili się.

Czasami myśli o tym, co nas dobrego czeka w życiu mogą prowadzić nas do wewnętrznego konfliktu z tym, co mamy teraz. Tak bardzo pragniemy, by wreszcie zrealizowało się nasze marzenie, że to, co się dzieje teraz zaczyna być dostrzegane przez nas jako coś niepozytywnego i wzbudza w nas uczucie cierpienia. Ponieważ cały czas jesteśmy w swojej wizji i widzimy wewnętrznym okiem piękne i jasne barwy zrealizowanego już naszego marzenia, nasze teraz może zacząć się wydawać szare, nieciekawe, a nawet koszmarne i brudne.

Gdy skupiamy się tylko na swojej wizji, możemy z czasem poczuć się uwięzieni, spętani i ograniczeni przez otaczającą nas teraźniejszość. I wtedy chcielibyśmy jak najszybciej przeskoczyć nasze tutaj i teraz. Zmienić je na to przyszłe – wymarzone, kolorowe oraz szczęśliwe. I wtedy gdzieś we wnętrzu nas zaczyna rodzić się niecierpliwość, a nawet niechęć.

 Zaczynamy myśleć, że musimy pokonać teraźniejszość, że musimy walczyć jeszcze zacieklej, by nasze marzenie się wreszcie spełniło. I wtedy wpadamy w pułapkę.

 Im bardziej jesteśmy zniecierpliwieni i zniechęceni, tym bardziej wpadamy w konflikt z rzeczywistością i tym bardziej uciekamy od „tu i teraz”. Tym samy gubimy się na ścieżce prowadzącej nas do spełnienia naszych marzeń.

 Odczuwanie wdzięczności na co dzień pozwala nam uniknąć tej pułapki. Dzięki temu uczuciu mamy otwarte oczy i widzimy, dostrzegamy i odczuwamy fragmenty pięknego świata wokół, który już nas otacza. Zaczynamy dostrzegać, że nasza obecna teraźniejszość, wszystko, co nas otacza:  ludzie, przedmioty, wydarzenia a nawet zdarzające się na drodze porażki i trudności są kolejnym szczeblem na drodze do urzeczywistnienia naszych marzeń. Wystarczy, że zaczniemy je zauważać i interpretować pod odpowiednim kontem.

 Polecam tu przemyślenie dwóch sentencji:

 „Gdy przez pół życia nie dostrzegłeś niczego, z czego mógłbyś się cieszyć, istnieje ryzyko, że gdy przyjdzie ten wielki dzień nie będziesz czuć radości, ciągle bowiem będziesz się  rozglądać za czymś innym”

 Oraz:

Wszystko, co słyszymy jest opinią – nie faktem. Wszystko, co widzimy jest punktem widzenia – nie prawdą”. Marek Aureliusz

 

Zostaw swój komentarz proszę :)