Wiele osób w okolicach 50 roku życia twierdzi, że już wszystko przeżyły. Że teraz czeka ich tylko powolna agonia, choroby lub zajmowanie się wnukami. Nic miłego ich w życiu już nie spotka.

Jak istotny jest  to problem przekonałam się czytając list od Danuty.

Danuta napisała:

Witaj Barbaro,

Piszesz o wielu  wspaniałych  metodach na podniesienie jakości życia…. Czytam z dużym zainteresowaniem, ale przyznam ,że bez większej wiary w przyszłość……Powiedz szczerze, najszczerzej – czy naprawdę  wierzysz w szczęście  w wieku mocno dojrzałym???Mam na myśli kobiety w takim wieku jak Ja czy Ty…..około 50 r.życia…. Można jeszcze być szczęśliwą? mieć marzenia wykraczające poza wnuki? Do niedawna tak myślałam , ale coraz częściej ludzie dają mi do zrozumienia, że mój czas minął…..I tak też zaczynam się czuć ….Napisz coś o tym , o szansach na lepsze życie dla kobiet dojrzałych , jezeli uważasz,że takie są. Myślę , że dotkniesz problemu ogromnej rzeszy kobiet….Dziękuję z góry Danuta

Tak naprawdę, bycie dojrzałą osobą, to naprawdę może być wspaniały okres w naszym życiu. Teraz właśnie można zacząć realizować swoje marzenia, na które wcześniej nigdy nie miałyśmy czasu. Dzieci są już przecież usamodzielnione.

Gdy byłyśmy młode, motorem, zmuszającym nas do działania  były potrzeby materialne, chęć osiągnięcia czegoś w życiu, opieka nad dziećmi. Będąc już blisko emerytury lub na emeryturze, nie mamy celu dalszego życia. Mówimy, że życie straciło sens i nie jesteśmy  już nikomu potrzebne.  Dlatego czujemy się tak zagubione, czasami wręcz nieszczęśliwe i zniechęcone.

Pomyśl, jakie marzenia miałaś w przeszłości? Jakich nie zrealizowałaś? Jakie masz plany na najbliższe 5 lat? Czy myślisz o swojej przyszłości według celów, które sobie planujesz?

Jeżeli nie, to proponuję byś od razu dzisiaj zapisała na kartce cele obejmujące główne dziedziny Twojego życia: Czyli Cele: rodzinny, zawodowy, finansowy, zdrowotny, dla przyjemności, umysłowy, rozwojowy itd.

A następnie zapisz dlaczego je chcesz zrealizować. Kolejnym krokiem oczywiście będzie przejście do działania, skupienie się na jednym, najważniejszym celu i zrobieniem pierwszego kroku we wprowadzeniu go do życia.

Zobaczysz, że przybędzie Ci energii, zaczniesz na nowo żyć! Obowiązki, jakie na siebie nałożysz, by zrealizować cel/cele, będą mobilizować Cię do aktywności. Nabierzesz chęci, sił i radości do życia.

Tak naprawdę każdy, choćby najbardziej podeszły wiek, może być początkiem wspaniałego owocnego i nader  twórczego okresu w życiu. Wystarczy w to uwierzyć. A właściwie nie trzeba wierzyć wystarczy tylko rozejrzeć się trochę wokół siebie, czy w internetowym świecie i na początek właśnie z tych źródeł czerpać inspirację.

Jako przykład na to, że nigdy nie jest za późno na realizowanie swoich pasji, chcę Ci przedstawić historię 84 letniego obecnie Burta Goldmana. Ma on dziesiątki tysięcy fanów na facebooku. W wieku 80 lat zaczął malować i obecnie jego obrazy są wystawione w galeriach na całym świecie.

Dokładnie w tym samym wieku zaczął uczyć się gry na pianinie  i sztuki fotografii.  Z jego fotografii czerpią inspirację i wzorują się inni artyści. Osiągnął to wszystko w mniej niż 4 lata! A zaczął jak nadmieniłam w wieku lat 80 .

Zobacz jego stronę w Internecie: http://www.burtgoldman.com/

Jeżeli znasz angielski polecam Ci też jago kurs: QUANTUM JUMPING (Skoki kwantowe). Sama zakupiłam to szkolenie w październiku i od tej pory korzystam często z ćwiczeń i informacji w nim zawartych. Metoda QUANTUM JUMPING może być nieco kontrowersyjna dla niektórych osób. Sam Burt Goldman mówi o niej, że naprawdę nie wie, czy jest prawdziwa, ale czy to ważne? Najważniejsze, że działa i przynosi efekty jak widać na jego przykładzie.

PS. Zostaw proszę swój komentarz na dole tej strony i powiedz jaki Ty masz pomysł na  życie po 50? 🙂

Zostaw swój komentarz proszę :)