Dziś poniedziałek, czyli post z serii: „Motywacyjne poniedziałki”. Chciałabym, byśmy dzisiaj przyjrzeli się dogłębnie sobie i temu jaką twarz pokazujemy światu. Czy jesteśmy autentyczni, pewni siebie i nie boimy się opinii innych osób?

A może za wszelką cenę pragniemy pokazać się z jak najlepszej strony, coraz bardziej przez to pogrążając siebie w braku autentyczności?

Oto dzisiejsza przypowieść:

KLAUN

Do gabinetu słynnego psychiatry przyszedł któregoś dnia człowiek, pozornie zupełnie zrównoważony, poważny i elegancki. Po kilku słowach jednak lekarz stwierdził, że człowiek ten jest w stanie głębokiej depresji i nieustannego, dręczącego smutku.

Lekarz rozpoczął bardzo staranne badanie i pod koniec rozmowy spytał swego nowego pacjenta:

– Dlaczego dziś wieczorem nie pójdzie pan do cyrku, który właśnie przyjechał do miasta? W przedstawieniu bierze udział słynny klaun, który rozśmieszył i rozweselił już pół świata. Wszyscy o nim mówią, gdyż jest nadzwyczajny. Taka wyprawa dobrze panu zrobi, zobaczy pan.

Wówczas pacjent zapłakał i powiedział :

– Tym klaunem właśnie ja jestem. Jedna sprawa martwi mnie bardzo: jak wyczuć, kiedy mam odegrać moją rolę?

Kiedy mogę być rzeczywiście sobą ? Ja udaję, gdyż często nie czuję się siłach, by ukazać się osobą taką, jaką jestem … Trochę dlatego, że mogłoby to się nie podobać innym. Nie wiem, może jest to obawa , którą wszyscy odczuwają … może również inni pragnęliby nie wyglądać zawsze na sprytniejszych i silniejszych, niż są w rzeczywistości?

Autor: Bruno Ferrero

Jak to jest w Twoim przypadku? Czy również zakładasz maski i pokazujesz innym siebie z zupełnie innej strony, by wydawać się bardziej naturalnym, ciekawszym, silniejszym?

Zakładanie masek nie jest niczym złym. Każdy z nas to robi czasami. Dodaje nam to rzeczywiście siły i pomaga w niektórych sytuacjach. Ważnym jest jednak to, byśmy się nie zatracili w tych pozorach, byśmy nie zagubili siebie prawdziwego. Inaczej bowiem spotka nas ten sam los co Klauna z przytoczonej przypowieści.

Proszę zostaw swoje przemyślenia na temat tej przypowieści w komentarzu poniżej 🙂

Zostaw swój komentarz proszę :)